Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przybylski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przybylski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Binio Bill i Gwiazdy – Ziomale, czyli odcinek bydgoski


Kontekst dzisiejszej galerii trybutowych portretów Binio Billa zawiera się w tytule wpisu. Wszyscy autorzy, których prace pokazujemy poniżej są bydgoszczanami a ich wariacje na temat Binia znalazły się w broszurce „Binio Bill... I Gwiazdy”.

Ilustracja - Łukasz Ciaciuch
Łukasz Ciaciuch jest specem od rysunków reklamowych i animacji. Od zawsze jednak także miłośnik komiksu. Tworzył jednak głównie humorystyczne paski. Na dłuższe komiksy dał się dopiero namówić Maciejowi Jasińskiemu, do którego scenariuszy zrobił cykl o Żbiku („Warto wstąpić” dla kujawsko-pomorskiej policji), cykl o Kazimierzu Wielkim („Przygody Króla Kazimierza” dla jednej z bydgoskich uczelni) czy komiks „Pociąg do wolności” zamieszczony w antologii „11/11=niepodległość”. Łukasz to także laureat konkursu na kontynuację przygód Kajka i Kokosza (scenariusz Maciej Jasiński) oraz autor jednego z komiksów z cyklu „Polscy Olimpijczycy” – tego o Szurkowskim. Od dłuższego czasu zapowiada tajemniczy album. Czekamy.
Ilustracja - Andrzej Janicki
Andrzej Janicki w swojej ilustracji postanowił odejść od cartoonowego wizerunku, Binia, aby umieścić go na okładce magazynu, stylizowanego na jedno z wielu, bardzo starych, pulpowych pisemek amerykańskich. Wydaje się, że Binio w wersji bardziej realistycznej wypada przekonująco i mógłby z powodzeniem występować obok całej rzeszy westernowych herosów takich jak: Wyatt Earp, Pecos Bill, Buffalo Bill, Tom Mix, Masked Rider, Billy the Kid, Nevada Jim, czy El Diablo... Królujących swego czasu za oceanem na łamach komiksów i magazynów z literaturą popularną.
Ilustracja - Szymon Kaźmierczak
Szymon Kaźmierczak powiada o sobie tak: „Komiksy rysuję zazwyczaj z myślą o konkretnym konkursie, chociaż od dłuższego czasu nie daje mi spokoju myśl o dłuższym projekcie, którego wizja coraz wyraźniej krystalizuje się w mojej głowie. Do wzięcia udziału w akcji rysowania Binio Billa podszedłem ze sporym entuzjazmem. Cieszę się, że mogłem w ten sposób uczcić postać rudowłosego kowboja i jego Autora. Moje starsze prace można obejrzeć na digarcie, nowsze będę wklejać na nowo powstałym blogu.
PS. Mam nadzieję, że moja siostrzenica, pytająca się, dlaczego narysowany przeze mnie kowboj ma taką dziwną głowę, jest osamotniona w skojarzeniu obfitej grzywy Binia z wodogłowiem, bądź zespołem Prometeusza.”
Ilustracja - Jacek Przybylski
 Jacek Przybylski - Nauka w bydgoskim liceum plastycznym mogła go skutecznie zniechęcić do rysowania komiksów, ale na szczęście wpadał na piwo do Andrzeja Janickiego i Jacka Michalskiego, co podbudowało jego morale. Do tego stopnia, że wraz z kolegami założył pismo „Kontra”. Ubiegły rok miał wyjątkowo pracowity. Najpierw komiks o siostrze Faustynie, a później – chyba najlepszy w jego dorobku – album o obronie poczty gdańskiej „Pierwsi w boju”.
Ilustracja - Krzysztof Trystuła
Krzysztof Trystuła – Przez lata w zaciszu domowym rysował, rysował i rysował. Rysował też komiksy na zlecenie z Francji, ale projekt został zawieszony. I tu znowu ręka/ głos/ dar przekonywania Macieja Jasińskiego dał znać o sobie. Namówił Krzysztofa na jednoplanszówkę w stylu „Bajek dla dorosłych” Christy. Wyszło znakomicie, a komiks ukazał się w antologii wydanej na MFKiG 2010. Największy komiksowy splendor spłynął na Krzysztofa, gdy wygrał w listopadzie ubiegłego roku konkurs na komiks o Heweliuszu (ze scenariuszem nie wiem, kiedy znajdującego czas na pisanie i wymyślanie Macieja Jasińskiego). Album ukaże się w tym roku na BFK.
Ilustracja - Janusz Wyrzykowski
Janusz Wyrzykowski – młodszy z dwóch braci, których geny/ los/ Bóg obdarzyli talentem komiksowym. Już pierwsze prace Janusza zdradzały jego rodzący się charakterystyczny styl (np. komiks w antologii „Człowiek w Probówce”). Wspierał bydgoską gwardię w projekcie komiksu o Solidarności, oraz stworzył znakomitą opowieść w antologii „11/11=Niepodległość”. Komiks „Pewnego razu przy ul. Długiej” (scenariusz, jakże by inaczej, Maciej Jasiński) był zgodnie uznawany za najlepszą pracę z tego zbioru. Wielki talent Janusz potwierdził także rysując bardzo dynamiczny pierwszy tom „Pierwszej brygady” – jednej z niewielu polskich steampunkowych historii komiksowych.

Bardzo dziękujemy!

wtorek, 8 marca 2011

Binio Bill... I Gwiazdy


To tytuł broszury, która dzięki wsparciu Urzędu Miasta Bydgoszczy pojawi się na tegorocznej Bydgoskiej Sobocie z Komiksem. Otrzyma ją każdy, kto przybędzie do Bydgoszczy na imprezę!

Projekt okładki: Andrzej Janicki - Rysunek: Jerzy Wróblewski
Co znajdziemy w środku? Oczywiście Binio Billa w różnych odsłonach, narysowanego przez kilkunastu autorów: Łukasza Ciaciucha, Andrzeja Janickiego, Karola „KRL-a” Kalinowskiego, Szymona Kaźmierczaka, Kamila „Kurta” Kochańskiego, Jacka Michalskiego, Piotra „Jaszczu” Nowackiego, Dariusza „Pałę” Palinowskiego, Jacka Przybylskiego, Krzysztofa „Krisa” Różańskiego, Michała „Śledzia” Śledzińskiego, Krzysztofa Trystułę, Janusza Wyrzykowskiego, Tomasza Zycha.

Bardzo się cieszymy, że cykl „Binio Bill i Gwiazdy” zaledwie rozpoczęty na blogu będzie miał swoją papierową wersję. Blogową galerię będziemy sukcesywnie uzupełniali o wszystkie nadesłane do nas prace.

Ósmy marca jest oczywiście Dniem Kobiet i z tej okazji życzymy Paniom (zwłaszcza tym, które kochają komiksy) wszystkiego najlepszego. Nie jest to jednak jedyna okazja do świętowania. Nasz znakomity kolega, Jacek Michalski... Obchodzi dzisiaj 47 urodziny!!! Jacku, STO LAT i realizacji wszystkich komiksowych i niekomiksowych marzeń!!!

W ten szczególny dzień przedstawiamy jedną z tych ilustracji, które znalazły się broszurce, autorstwa Jacka Michalskiego.

Ilustracja: Jacek Michalski
W gronie bydgoskich komiksiarzy żartujemy sobie niekiedy, że wykreowana przez Jerzego Wróblewskiego tradycja nakazuje nam popełnić jakiś komiksowy western. Jacek Michalski, dzisiejsza Gwiazda naszego cyklu, kilkukrotnie inspirował się światem dzikiego zachodu. Western był jednym z częstych tematów historyjek, które rysował długopisem w szkolnych zeszytach, ale i znacznie później m.in. w trakcie służby wojskowej, gdzie powstawał „Roy”, regularnie wywieszany na gazetce ściennej i opublikowany ostatecznie w 1989 roku (wyd. Akar). Wpływ westernowej stylistyki można bez wysiłku odnaleźć również w innych komiksach Jacka Michalskiego.

sobota, 19 lutego 2011

BSzK 2011


Bydgoska Sobota z Komiksem” to już impreza cykliczna, która dzięki wsparciu i organizacji Urzędu Miasta Bydgoszczy i w tym roku ma do zaoferowania wiele atrakcji.

Miłośnicy klasycznych opowieści komiksowych i parakomiksowych będą mogli spotkać się z Andrzejem Białoszyckim (scenarzystą) i Andrzejem Nowakowskim (rysownikiem), którzy przez wiele lat tworzyli komiksowe opowieści drukowane na łamach „Dziennika Wieczornego”. Spotkaniu będzie towarzyszyła wystawa unikatowych prac z „Dziennika Wieczornego” autorstwa Andrzeja Nowakowskiego i Jerzego Wróblewskiego (przedsmak poniżej).


Ci, którzy zechcą podszkolić swoją kreskę - będą mogli wziąć udział w warsztatach prowadzonych przez Janusza Wyrzykowskiego. Natomiast fani komiksu historycznego będą mogli obejrzeć wystawę prac Jacka Michalskiego i Jacka Przybylskiego, a także spotkać się z autorami. Na wystawie pojawią się między innymi premierowe plansze z komiksu o Zawiszy Czarnym, nad którym pracuje Jacek Michalski.

Spotkamy się ponownie w Akademickiej Przestrzeni Kulturalnej przy Wyższej Szkole Gospodarki, ul. Królowej Jadwigi 14 w Bydgoszczy.

Projekt plakatu - Łukasz Ciaciuch
Program BSzK 2011 - projekt ulotki: Łukasz Ciaciuch

Kolejne szczegóły już wkrótce. Możemy zdradzić jedynie, że w każdy, kto przyjedzie do Bydgoszczy na imprezę otrzyma unikatowy prezent! Więcej na ten temat w przyszłym tygodniu.
Serdecznie zapraszamy!

sobota, 25 września 2010

„Wróblewski nieznany” – czyli co nas czeka w Łodzi



Na tegoroczny MFKiG przygotowaliśmy dwie niespodzianki dla fanów Jerzego Wróblewskiego. Pierwszą z nich jest ekskluzywne portfolio Jerzego Wróblewskiego w skład, którego wejdą tak unikatowe pozycje jak:

- Próbna plansza komiksu „Kapitan Kloss” (tak, to nie pomyłka!) wykonana na zlecenie Wydawnictwa Sport i Turystyka na początku 1972 roku.
- Próbna plansza komiksu "Lądowanie w Andach" - wykonana na konkurs ogłoszony przez wydawnictwo Krajowa Agencja Wydawnicza.
- Pierwsza wersja planszy z komiksu „Granatowa Cortina” strona 27 - rekonstrukcja zniszczonej planszy.
- Prawdopodobnie próbna plansza adaptacji parakomiksu „Długie łodzie Wikingów”.
- Próbna plansza komiksu „Sheriff's Daughter”.
- Próbna plansza z komiksu „The Return of Speedy Missile”.
- Reprint kartki pocztowej z Majorem Żbikiem z 1978 roku.

Zestaw uzupełnia 7 kartek pocztowych (m.in. żart przygotowany na potrzeby amerykańskiego wydania Playboy'a, oraz 6 zakładek min. z rysunkami zapowiadającymi opowieści drukowane w „Dzienniku Wieczornym” czy Kapitanem Żbikiem). Całość umieszczona w eleganckiej teczce zaprojektowanej przez Andrzeja Janickiego

Portfolio ze względu na jego unikatowy charakter - będzie przygotowane w zaledwie kilkudziesięciu ręcznie numerowanych egzemplarzach, co więcej nabywcom możemy zagwarantować, że większość z prac dostępnych w wydawnictwie nie będzie później reprodukowana w żadnej innej formie. Cena tego ekskluzywnego zestawu wynosi 50 pln. Pozycja będzie dostępna podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi (zaprzyjaźnione stoisko Zin Zin Press), być może kilka sztuk zostanie przeznaczonych do sprzedaży internetowej.

Można już teraz zarezerwować portfolio i konkretne numery egzemplarza (od 1 do 50) pod adresem mailowym: bbteam@onet.pl


Druga niespodzianka to spotkanie „Wróblewski nieznany”, które w niedzielę 3 października podczas MFKiG poprowadzi Maciej Jasiński. Kto przyjdzie na spotkanie będzie mógł zobaczyć pokazywany z rzutnika fragment niezwykle ciekawego i nieznanego dorobku Wróblewskiego.

- Kolekcja autoportretów.
- Zbiór karykatur (w tym mistrzowski duet Gołas – Pieczka).
- Obrazy.
- Projekty przemysłowe (wykonane dla PRL - owskich potęg handlowych).
- Niepublikowane rysunki.
- Szkicowniki, czyli np. jak wyglądał pierwszy koncept Binio Billa?
- Rysunki wykonane ołówkiem i węgielkiem.
- Oraz ciekawostki komiksowe: szkice do komiksu „Benek i Zenek”, odrzuconą przez wydawnictwo okładkę komiksu „Tajemnice wyspy wielkanocnej” czy zrekonstruowane plansze „Tajemnicy głębin” przedstawiające jak wyglądał ten komiks zanim został skrócony i pocięty w wydawnictwie.
Całość uzupełnią ciekawostki, które będzie opowiadał Maciej. Początek spotkania o godzinie 13 w sali 221 (ŁDK).


Zapraszamy także na kolejne spotkania prowadzone przez „naszych ludzi”:

- W sobotę o 11:15 Łukasz Chmielewski zapyta Tadeusza Baranowskiego o jego najnowszy album.
- O 14:00 w sobotę Maciej Jasiński będzie dochodził popularności komiksu historycznego (wśród gości ma być bydgoszczanin Jacek Przybylski).
- W niedzielę o 11:00 Maciej Jasiński zapyta Łukasza Chmielewskiego i Piotra Białczaka o kulisy powstawania drugiej części „Dogmatu”.
- Również w niedzielę o 13:15 Łukasz Chmielewski porozmawia z Grzegorzem Rosińskim między innymi na temat Thorgala.
- Jacek Przybylski  i inni autorzy komiksów historycznych poprowadzą warsztaty rysunkowe w sobotę od 15:30 do 17:00. Tam również będzie można otrzymać autografy.
Do zobaczenia w Łodzi!

środa, 1 września 2010

Prasówka


W ostatnich dniach bydgoska prasa bardzo mocno zainteresowała się komiksem i jego twórcami. Niezwykłym wydarzeniem jest przede wszystkim fakt, że „Express Bydgoski” w dniu 31 sierpnia poświęcił „jedynkę” tak zwanej sprawie „Śledzia”. Michał Śledziński odmówił wykonania rysunków dla kandydata na prezydenta miasta wystawionego przez Platformę Obywatelską. Na pomysł zaangażowania Śledzia wpadł podobno jeden z młodszych działaczy tej partii. Okazało się, że wpis, który Michał zamieścił na Twitterze urósł do rangi ważnego wydarzenia politycznego i stał się tematem godnym poświęcenia mu pierwszej strony w tym popularnym dzienniku.

Michał „Śledziu” i Jacek Przybylski (fot. Maciej Jasiński - BSzK 2010).

Kolejne publikacje dotyczące komiksu nie są tak spektakularne, ale nawiązują do rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. 31 sierpnia w „Gazecie Pomorskiej” pojawił się artykuł o „Pierwszych w boju”, w którym znajdziemy kilka słów od Jacka Przybylskiego oraz krótkie przypomnienie o innych bydgoskich rysownikach. Z kolei dzisiejsze wydanie bydgoskiej mutacji „Gazety Wyborczej” zarezerwowało całą drugą stronę na rozmowę z Jackiem Przybylskim, którą przeprowadziła Anna Tarnowska.


Swój udział w promocji albumu „Pierwsi w boju” ma także dzisiejszy numer „Gazety Wyborczej” z Trójmiasta.

Gratulujemy, oby komiks polski rósł w siłę a twórcy żyli dostatnio!

Jako uzupełnienie tych informacji oraz nawiązanie do wywiadu z Jackiem Przybylskim z poprzedniego wpisu proponujemy skromną fotorelację z dzisiejszej uroczystej premiery albumu „Pierwsi w boju” w Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. W rolę latającego reportera wcielił się Krzysztof „Kris” Różański.

Witold Tkaczyk, wydawca komiksu (przy mikrofonie).

Arcybiskup Gocłowski na tle jednej z powiększonych plansz.

Jacek Przybylski i Krzysztof Wyrzykowski.

Trójka autorów komiksu „Pierwsi w boju” – Krzysztof Wyrzykowski, Jacek Przybylski, Mariusz Wójtowicz – Podhorski.

Jacek Przybylski rozdaje autografy.

sobota, 28 sierpnia 2010

Pierwsi w boju


    1 września 2010 r. o godzinie 11. 30 w historycznym budynku urzędu Gdańsk 1, w którym aktualnie mieści się Muzeum Poczty Polskiej – oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska będzie miała miejsce uroczysta premiera albumu „Pierwsi w boju - Obrona Poczty Polskiej w Gdańsku”.

    Najnowsza publikacja wydawnictwa Zin Zin Press to 32 - planszowa opowieść o dramatycznych wydarzeniach, które zapoczątkowały II wojnę światową w Wolnym Mieście Gdańsku. Komiks uzupełniają materiały historyczne (teksty i zdjęcia archiwalne) przygotowane we współpracy z Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. Album został wydrukowany w nakładzie 4 tys. egzemplarzy i będzie dostępny w sprzedaży od 30 sierpnia.

    Autorem scenariusza i pomysłodawcą serii „Kroniki epizodów wojennych” w ramach, której ukazuje się ten komiks jest historyk Mariusz Wójtowicz - Podhorski. Twórcami warstwy plastycznej komiksu są (jakże by inaczej) bydgoszczanie. Krzysztof Wyrzykowski zaprojektował okładkę a Jacek Przybylski cały komiks narysował. Zin Zin Press zafundował nam znakomitą okazję do przeprowadzenia wywiadu z Jackiem Przybylskim, co skrzętnie wykorzystał Maciej Jasiński. Zapraszamy!


Maciej Jasiński: „Pierwsi w boju” to Twój pierwszy album, który narysowałeś w całości. Jakie to uczucie trzymać w ręku własne dzieło?
    Jacek Przybylski: Zgadza się, to mój pierwszy album, chociaż już mam za sobą dłuższe historie takie jak np. „Apacz - Ostry Nóż”, który ukazał się w „Kontrze” (numer 5). Album „Pierwsi w boju - Obrona Poczty Polskiej” to trochę inna sprawa, był wielkim wyzwaniem. Komiks jest kontynuacją cyklu „Kroniki epizodów wojennych” i miał się trzymać stylistyki jak najbardziej realistycznej, realiów historycznych z tamtego okresu. Miał oddawać czasy i klimat przedwojennego Wolnego Miasta Gdańsk. Wiedziałem, że czeka mnie mnóstwo pracy, a zwłaszcza przy detalach związanych z militariami. Ogólny kształt komiksu oraz detal, jaki obserwujemy w kadrach i wierność ukazywania elementów historycznych zawdzięczać można scenarzyście Mariuszowi Wójtowiczowi - Podhorskiemu. Zawsze służył radą, ciągle dopingował i wspierał dobrym słowem w wytrwałym ukazywaniu szczegółów. Była to lekcja dobrego rzemiosła. Nauczyłem się przy tym, że zawsze można narysować coś lepiej. Dziś już wiem np. ile gwiazdek ma major, rozróżniam broń typu Ura od Mausera. Kiedyś to dla mnie był grzmiący kij i tyle, a pistolet to przysłowiowa klamka. Trochę czasu minęło zanim wskoczyłem na właściwy tor... Przy rysowaniu starałem się pokazać temat jak najlepiej potrafiłem, w miarę czytelnie. Napięty termin trochę to wszystko utrudniał.
    Mam nadzieję, że komiks będzie się podobał. W końcu nie rysuje się dla siebie, ale dla czytelników. Myślę, że powinni sięgnąć po ten album, ponieważ pokazuje ciężką sytuację Polaków z Poczty Polskiej w przeddzień II wojny światowej w Wolnym Mieście Gdańsk. Jakie wielkie zadanie przed nimi stało to pewnie mało, kto wie. Warto się dowiedzieć czegoś na ten temat. A jakie to uczucie trzymać w ręku własne dzieło? Jeszcze go nie miałem w ręku, ale na pewno z przyjemnością popatrzę jak wyszedł w druku. Inaczej strony wyglądają w druku, a inaczej surowe nie obrobione. Przyjdzie pewnie też myśl:, Czy ja to zrobiłem? Nie wierzę!!!

Początki Twojego rysowania komiksów to liceum plastyczne czy też zainteresowanie przejawiałeś wcześniej?
    Liceum plastyczne... Ech złote czasy młodości. Właściwie poszedłem do PLSP w Bydgoszczy dzięki komiksowi. Odkąd pamiętam, już w podstawówce zbierałem dobre opinie od nauczycieli za prace plastyczne, ale nie traktowałem tego zbyt poważnie, aż do pewnego dnia, kiedy koleżanka poprosiła mnie o narysowanie komiksu do gazetki szkolnej. No i tak się zaczęło. Narodziła się myśl o szkole plastycznej.


Bydgoskie liceum plastyczne Twojego okresu to prawdziwy wysyp komiksowych talentów: Krzysztof Wyrzykowski, Maciej Simiński, Śledziu czy Łukasz Ciaciuch - znałeś ich wszystkich z liceum i razem tworzyliście pismo Kontra. Możesz opowiedzieć o tym coś więcej?
    To fakt, dziwne zjawisko. Być może, dlatego, że kiedyś życie nie było tak zdominowane przez gry komputerowe i internet? Z Maciejem Simińskim (kolega z bloku) i Krzysztofem Wyrzykowskim chodziłem nawet do jednej klasy, dopingowaliśmy się nawzajem do pracy przy komiksach. To było dobre. Zamiast pilnie uczyć się z tej polskiej czytanki siedzieliśmy na lekcjach i gryzdaliśmy po zeszytach naszych wymyślonych bohaterów.
    Później głośno w szkole zrobiło się o Śledziu. Kiedy poznałem Śledzia można powiedzieć, że dopiero raczkował w sztuce komiksu, ale miał ich już wtedy tony. Dodatkowo okazało się, że Śledź to nasz młodszy kolega z podwórka, mieszkał blok obok. To była jakaś strefa zero czy co? Bociany wrzucały tam utalentowane dzieciaki.
    Po jakimś czasie, kiedy nieco okrzepliśmy w poglądach i rzemiośle spróbowaliśmy szczęścia w wydawaniu magazynu „Kontra” (wyszło 6 numerów). Fanzin cieszył się nawet sporą popularnością, miał stałych czytelników. Jego głównym mankamentem była mała częstotliwość ukazywania się oraz mały wkład na rozwój i druk. Niestety szybko odpadł od nas Maciej Simiński dołączając do teamu Śledzia, który wówczas stworzył z ekipą „Azbest”. Na horyzoncie pojawił się kolejny rysownik z PLSP Łukasz Ciaciuch. Szybko się zgadaliśmy i również zaczął zamieszczać swoje prace w Kontrze. Kto wie, może kiedyś reaktywujemy Kontrę? To by było coś.


A słynne spotkania młodych twórców komiksowych u Jacka Michalskiego i Andrzeja Janickiego. Jak to wyglądało?
    Oj, działo się wtedy! W pewnym momencie naszych poszukiwań i zainteresowania komiksem pojawił się magazyn „Awantura”. Ku naszemu zdumieniu pismo miało swoją siedzibę w Bydgoszczy. Skontaktowaliśmy się z redakcją i wkrótce odbyło się pierwsze spotkanie. A na nim nikt inny jak: Andrzej Janicki, Jacek Michalski, Krzysztof Różański, Roman Maciejewski, no i my młode wilki: Maciej Simiński, Krzysztof Wyrzykowski i ja.
    Tu dowiedzieliśmy się podstawowych profesjonalnych wskazówek o tworzeniu komiksu. Flaszka przypieczętowała naszą znajomość. I tak się zaczęły nasze cykliczne spotkania. Na każde przynosiliśmy swoje prace i łapczywie łapaliśmy wszelkie możliwe wskazówki. Dodać należy, że nasi starsi koledzy byli dla nas jedynym dostępnym i rzetelnym źródłem informacji na temat profesjonalnego komiksu. Wtedy nie było internetu.

Po ostatnim numerze Kontry porzuciłeś na jakiś czas tworzenie komiksów. Później w 2005 roku był epizod w albumie o Solidarności, a potem znów długo nic, dlaczego?
    To był czas szukania sobie miejsca na rynku, najpierw praca w agencji reklamowej, to także czas założenia rodziny. Sytuacja rodzinna zmusiła mnie do szukania stałego dochodu, a że z komiksu nie da się wyżyć na dzień dzisiejszy to został trochę na uboczu. Zapewne jestem zbyt mało znany jako rysownik stąd brak zleceń. W tym okresie może długie historie nie powstawały, ale tworzyłem krótkie prace na konkursy m.in. o Powstaniu Warszawskim, konkurs na komiks ekonomiczny, ilustracje dla kanału Discovery – Historia oraz pracowałem jako konceptartysta.

Ten rok przyniósł dwie publikacje Twojego autorstwa. Najpierw wysokonakładowa „Faustyna” dołączona do Małego Gościa Niedzielnego, a teraz album o obronie Poczty Polskiej. To najbardziej pracowity rok w Twojej komiksowej karierze, ale wiem, że to nie koniec komiksowych planów na ten rok...
    Jest połowa roku, a ja jeszcze tyle w swoim życiu komiksowym nie rysowałem, co teraz. Być może powstaną inne komiksy z moim udziałem, są już pewne wstępne rozmowy, ale na razie sam za dużo nie wiem na ten temat, nie chcę zapeszyć.

A w przyszłym roku, już coś planujesz?
    Plany to ja mam i to duże. Zacząłem już wstępne ilustracje do mojego komiksu autorskiego „Czarne miasto”, pokazujące postnuklearny świat, futurystyczne pojazdy latające... To będzie bardzo duże przedsięwzięcie, full kolor. W założeniu ma to być epicka opowieść o zagrożonej dynastii rasy Panów. Dopracowuję scenariusz, i nawet nie wiem, kiedy się za to zabiorę. No, ale plany są. Aha i mam także na warsztacie kilkustronicowy komiks do scenariusza Łukasza Chmielewskiego, przerwałem rysowanie z powodu prac związanych z albumem o Poczcie. Pracuję też pomału nad drugą częścią „Apacz - Ostry Nóż”. Jeśli tylko będę miał wolny czas to pewnie będę realizował te plany.

wtorek, 27 kwietnia 2010

Co nowego?

Nasi koledzy, rysownicy z Bydgoszczy pracują pełną parą. Dwa komiksy powstałe przy Ich udziale: „1940 Katyń – Zbrodnia na nieludzkiej ziemi” oraz „Faustyna: Krótka historia małej dziewczynki, która została wielką świętą” trafiają właśnie do naszych rąk. „1940 Katyń - Zbrodnia na nieludzkiej ziemi” to wspólne dzieło trzech rysowników Jacka Michalskiego, Krzysztofa Gawronkiewicza i Jerzego Ozgi. Scenariusz napisali Tomasz Nowak i Witold Tkaczyk. Wydawcą jest oczywiście Zin Zin Press. Plansze komiksowe stanowią połowę liczącej 112 stron publikacji, resztę uzupełniają teksty historyczne autorstwa Tadeusza Kisielewskiego. Natomiast „Faustyna: Krótka historia małej dziewczynki, która została wielką świętą” to komiks, który został dołączony do majowego numeru pisma „Mały Gość Niedzielny”. Autorem części plansz jest Jacek Przybylski. To kolejny komiks, jaki ukazuje się wraz z „Małym Gościem Niedzielnym” - jakiś czas temu była to między innymi kolorowa wersja komiksu „Ksiądz Jerzy Popiełuszko: Cena wolności”. Obaj Jackowie ledwie skończyli jedną komiksową pracę, a już zabrali się za kolejną. Jacek Przybylski pracuje nad następnym tytułem historycznym, którego akcja ma dotyczyć bohaterskiej obrony Poczty Polskiej w Gdańsku 1 września 1939 roku. Komiks będzie kolejnym po „Westerplatte – załoga śmierci” albumem z serii „Kroniki epizodów wojennych”, także i w tym wypadku rolę scenarzysty wziął na siebie Mariusz Wójtowicz - Podhorski. Pierwsze plansze zapowiadają, że miłośnicy historii, mundurów, czołgów i innych militariów powinni być z tej publikacji bardzo zadowoleni. Tymczasem Jacek Michalski pracuje nad komiksem o Zawiszy Czarnym. Co ciekawe, nie będzie to komiks historyczny, ale przygodowy, czerpiący wszystko to, co najlepsze z tradycji opowieści rycerskich. Maciej Jasiński napisał scenariusz pełen zaskakujących zwrotów akcji, pościgów, bitew i pojedynków. Żeby narobić Wam smaku zamieszczamy kilka szkiców Jacka.
Powered By Blogger