piątek, 25 września 2009

MFKiG w „Gazecie Wyborczej”

W dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej” można znaleźć wkładkę poświęconą nieuchronnie zbliżającemu się XX Międzynarodowemu Festiwalowi Komiksu i Gier w Łodzi. Ośmiostronicowa (po złożeniu) wkładka zawiera min. informacje o festiwalowych wystawach, z których jedna jest poświęcona Jerzemu Wróblewskiemu. Ekspozycję ulokowano w kawiarni Łódzkiego Domu Kultury, zatem będzie można zamówić ciacho i coś do picia a następnie przyjrzeć się różnym westernowym dokonaniom Mistrza. Kolejny artykuł „Dwadzieścia lat minęło...” jest materiałem wspominkowym dotyczącym dwudziestoletniej już historii festiwalu, w której bydgoskie środowisko komiksowe zaznaczyło swoją obecność od samego początku, czyli kameralnego - mroźnego - kieleckiego konwentu, który odbył się 2 lutego 1991 roku. Zapraszam do lektury.

5 komentarzy:

  1. tylko ruszę dupsko z roboty, od razu wbijam po Wyborczą do kiosku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A Wyborcza w kÓlko przepisuje te same bzdury.O ile mi wiadomo to J.WROBLEWSKI nie opublikowal zadnego Zbika w 1969. Przeciez WIELORYB z PERYSKOPEM jest o kilka lat pozniejszy !

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, dlaczego w różnych materiałach pojawia się rok 1969 jako moment włączenia się JW w rysowanie serii. Według naszej wiedzy pierwszym zeszytem, który Wróblewski narysował jest "Wieloryb z peryskopem" z 1973 roku. Informacja o 8 mln sprzedanych egzemplarzy także jest błędna, było tego chyba 14 mln.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz bzdure o 1969 roku widzialem w pismie komiksowym,pare lat temu. Byc moze byl to KRAKERS.By bylo smieszniej pisze sie tam,ze komiks w 1969 jest narysowany przez J.W anonimowo.Ale do wszystkich Zbikow przeciez sa przyporzadkowani rysownicy.Wynika z niego wyraznie ze 1 byl WIELORYB... Co do wyborczej to rozsmieszylo mnie to ,ze przepisali dokladnie ten sam tekst ktory czytalem juz rok temu,na ich wlasnej stronie internetowej.Jak sie idzie na latwizne to wychodza takie kwiatki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami po prostu ręce opadają...
    Maciej Jasiński, który przygotowuje obszerną monografię J. Wróblewskiego zabrał się także za
    skróconą, ale jak najbardziej oficjalną wersję biografii, do której będzie można się z pełnym zaufaniem odwoływać. Nikt do tej pory nie przekopał się przez taką masę materiałów udostępnionych przez rodzinę JW jak Maciej. Oczywiście zamieścimy ją na tym blogu.

    OdpowiedzUsuń