piątek, 5 sierpnia 2016

Inowrocław

Dnia 7 sierpnia, w rocznicę 75 urodzin Jerzego Wróblewskiego - jednego z najwybitniejszych twórców polskiego komiksu, autora niezapomnianej serii komiksowej „Kapitan Żbik” oraz autora nasyconego niebanalnym humorem „Binio Billa”, zapraszamy na spotkanie autorskie poświęcone biografii artysty – „Jerzy Wróblewski okiem współczesnych artystów komiksowych”. Autorem pracy o życiu i twórczości urodzonego w Inowrocławiu rysownika jest Maciej Jasiński, bydgoski twórca scenariuszy komiksowych. Książka zawiera materiały pochodzące ze zbiorów rodzinnych, listy, szkice i rysunki mistrza nigdzie do tej pory nie publikowane. Warto wspomnieć, że 26 maja 2011 r. inowrocławscy radni podjęli uchwałę w sprawie nadania jednej z ulic miasta imienia Jerzego Wróblewskiego.

 Na to wyjątkowe spotkanie zapraszamy 7 sierpnia, o godz. 16:00 do kawiarni „Róże Fiołki i Aniołki” (sala różana), ul. Królowej Jadwigi 25, Inowrocław. Wstęp wolny. Spotkanie poprowadzi inowrocławski artysta rysownik Jarosław Wojtasiński.

czwartek, 9 czerwca 2016

Urodzony, żeby rysować.


Kolejna publikacja poświęcona Jerzemu Wróblewskiemu, owoc wieloletnich badań Marcina Jaworskiego.

piątek, 20 maja 2016

Wyborcza - Wróblewski - Jasiński


Rozmowa z Maciejem Jasińskim na łamach bydgoskiego dodatku „Gazety Wyborczej”.

wtorek, 10 maja 2016

Już jest!



Przeczytałem i obejrzałem niemal jednym tchem. Dobra i ważna robota Macieja Jasińskiego. Polecam!

piątek, 8 kwietnia 2016

Binio Bill kręci western i ... w kosmos!

                                        
Więcej...

środa, 25 maja 2011

Ulica Jerzego Wróblewskiego w Inowrocławiu


Jerzy Wróblewski przy rozłożonych planszach komiksu z serii „Kapitan Żbik”. Prawdopodobnie 1977 rok.
26 maja inowrocławscy radni podejmą uchwałę w sprawie nadania jednej z ulic miasta imienia Jerzego Wróblewskiego.

W uzasadnieniu uchwały prezydent Inowrocławia napisał:

Z wnioskiem o nadanie nazwy ulicy, o której mowa w § 1 uchwały, wystąpiła do Prezydenta Miasta Inowrocławia Komisja Statutowa i Nazewnictwa.

Jerzy Wróblewski urodził się 7 sierpnia 1941 r. w Inowrocławiu. Był rysownikiem i autorem komiksów. Debiutował już w 1959 r. w popularnej bydgoskiej popołudniówce „Dzienniku Wieczornym”, publikując sensacyjne opowieści rysunkowe. Był wtedy uczniem Liceum Plastycznego. Przez następne dwadzieścia lat "Dziennik Wieczorny" opublikował ponad siedemdziesiąt historyjek Wróblewskiego. W 1969 r. wydał pierwszą część komiksu „Kapitan Żbik”, a od 1973 r. przejął całkowicie serię, tworząc w sumie trzydzieści „kolorowych zeszytów”.

Równolegle tworzył komiksy do magazynu „Relax”. Wróblewski publikował w „Relaksie” niemal przez cały czas istnienia magazynu. Po latach rysowania dla „Dziennika Wieczornego” był mistrzem westernu. Do swej ulubionej konwencji powrócił w „Świecie Młodych”, gdzie zupełnie inną, humorystyczną kreską kreślił perypetie dzielnego szeryfa Binio Billa.

Zmarł 10 sierpnia 1991 r. w Bydgoszczy. Pochowany jest w rodzinnym grobowcu na cmentarzu parafii Zwiastowania Najświętszej Marii Pannie w Inowrocławiu.


 Pełen tekst uchwały.

Uroczyste odsłonięcie tablicy odbędzie się najprawdopodobniej już 11 czerwca podczas Dni Inowrocławia i będzie połączone z wystawą prac Jerzego Wróblewskiego.

sobota, 23 kwietnia 2011

Tajemnice Wyspy Wielkanocnej


Pierwotna wersja okładki.

Z okazji Świąt Wielkanocnych prezentujemy okładkę komiksu „Tajemnica Wyspy Wielkanocnej” narysowaną przez Jerzego Wróblewskiego. Jest to pierwsza wersja okładki, która została niestety odrzucona przez wydawnictwo. Dlaczego tak się stało? Trudno powiedzieć. Być może komuś w biurze cenzury źle kojarzyły się te zakute łby widoczne na niej oraz charakterystyczna pozycja wskazująca, że rzeźby wkrótce się przewrócą. A może ktoś w wydawnictwie uznał, że jest na niej za mało postaci, a jak wiadomo postacie na okładce to cecha charakterystyczna komiksu wydawanego w PRL. Stało się to, co się stało. Zamiast znakomitej pierwszej wersji okładki, do sprzedaży trafiła druga, wykonana zapewne ściśle według wskazówek wydawnictwa. Oryginał pierwszej wersji pozostał zaś w domu Jerzego Wróblewskiego, dzięki czemu możemy go zaprezentować na blogu.

Wersja ostateczna.
Życzymy radosnych i kolorowych Świąt wszystkim czytelnikom bloga oraz miłośnikom twórczości Jerzego Wróblewskiego.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Binio Bill i Gwiazdy – Ziomale, czyli odcinek bydgoski


Kontekst dzisiejszej galerii trybutowych portretów Binio Billa zawiera się w tytule wpisu. Wszyscy autorzy, których prace pokazujemy poniżej są bydgoszczanami a ich wariacje na temat Binia znalazły się w broszurce „Binio Bill... I Gwiazdy”.

Ilustracja - Łukasz Ciaciuch
Łukasz Ciaciuch jest specem od rysunków reklamowych i animacji. Od zawsze jednak także miłośnik komiksu. Tworzył jednak głównie humorystyczne paski. Na dłuższe komiksy dał się dopiero namówić Maciejowi Jasińskiemu, do którego scenariuszy zrobił cykl o Żbiku („Warto wstąpić” dla kujawsko-pomorskiej policji), cykl o Kazimierzu Wielkim („Przygody Króla Kazimierza” dla jednej z bydgoskich uczelni) czy komiks „Pociąg do wolności” zamieszczony w antologii „11/11=niepodległość”. Łukasz to także laureat konkursu na kontynuację przygód Kajka i Kokosza (scenariusz Maciej Jasiński) oraz autor jednego z komiksów z cyklu „Polscy Olimpijczycy” – tego o Szurkowskim. Od dłuższego czasu zapowiada tajemniczy album. Czekamy.
Ilustracja - Andrzej Janicki
Andrzej Janicki w swojej ilustracji postanowił odejść od cartoonowego wizerunku, Binia, aby umieścić go na okładce magazynu, stylizowanego na jedno z wielu, bardzo starych, pulpowych pisemek amerykańskich. Wydaje się, że Binio w wersji bardziej realistycznej wypada przekonująco i mógłby z powodzeniem występować obok całej rzeszy westernowych herosów takich jak: Wyatt Earp, Pecos Bill, Buffalo Bill, Tom Mix, Masked Rider, Billy the Kid, Nevada Jim, czy El Diablo... Królujących swego czasu za oceanem na łamach komiksów i magazynów z literaturą popularną.
Ilustracja - Szymon Kaźmierczak
Szymon Kaźmierczak powiada o sobie tak: „Komiksy rysuję zazwyczaj z myślą o konkretnym konkursie, chociaż od dłuższego czasu nie daje mi spokoju myśl o dłuższym projekcie, którego wizja coraz wyraźniej krystalizuje się w mojej głowie. Do wzięcia udziału w akcji rysowania Binio Billa podszedłem ze sporym entuzjazmem. Cieszę się, że mogłem w ten sposób uczcić postać rudowłosego kowboja i jego Autora. Moje starsze prace można obejrzeć na digarcie, nowsze będę wklejać na nowo powstałym blogu.
PS. Mam nadzieję, że moja siostrzenica, pytająca się, dlaczego narysowany przeze mnie kowboj ma taką dziwną głowę, jest osamotniona w skojarzeniu obfitej grzywy Binia z wodogłowiem, bądź zespołem Prometeusza.”
Ilustracja - Jacek Przybylski
 Jacek Przybylski - Nauka w bydgoskim liceum plastycznym mogła go skutecznie zniechęcić do rysowania komiksów, ale na szczęście wpadał na piwo do Andrzeja Janickiego i Jacka Michalskiego, co podbudowało jego morale. Do tego stopnia, że wraz z kolegami założył pismo „Kontra”. Ubiegły rok miał wyjątkowo pracowity. Najpierw komiks o siostrze Faustynie, a później – chyba najlepszy w jego dorobku – album o obronie poczty gdańskiej „Pierwsi w boju”.
Ilustracja - Krzysztof Trystuła
Krzysztof Trystuła – Przez lata w zaciszu domowym rysował, rysował i rysował. Rysował też komiksy na zlecenie z Francji, ale projekt został zawieszony. I tu znowu ręka/ głos/ dar przekonywania Macieja Jasińskiego dał znać o sobie. Namówił Krzysztofa na jednoplanszówkę w stylu „Bajek dla dorosłych” Christy. Wyszło znakomicie, a komiks ukazał się w antologii wydanej na MFKiG 2010. Największy komiksowy splendor spłynął na Krzysztofa, gdy wygrał w listopadzie ubiegłego roku konkurs na komiks o Heweliuszu (ze scenariuszem nie wiem, kiedy znajdującego czas na pisanie i wymyślanie Macieja Jasińskiego). Album ukaże się w tym roku na BFK.
Ilustracja - Janusz Wyrzykowski
Janusz Wyrzykowski – młodszy z dwóch braci, których geny/ los/ Bóg obdarzyli talentem komiksowym. Już pierwsze prace Janusza zdradzały jego rodzący się charakterystyczny styl (np. komiks w antologii „Człowiek w Probówce”). Wspierał bydgoską gwardię w projekcie komiksu o Solidarności, oraz stworzył znakomitą opowieść w antologii „11/11=Niepodległość”. Komiks „Pewnego razu przy ul. Długiej” (scenariusz, jakże by inaczej, Maciej Jasiński) był zgodnie uznawany za najlepszą pracę z tego zbioru. Wielki talent Janusz potwierdził także rysując bardzo dynamiczny pierwszy tom „Pierwszej brygady” – jednej z niewielu polskich steampunkowych historii komiksowych.

Bardzo dziękujemy!

piątek, 8 kwietnia 2011

Binio, Moe... I Biceps

 

Łowcy autografów, duzi i mali kolekcjonerzy komiksowych unikatów!!! Przypominamy, że jeżeli ktoś z was ma chrapkę na broszurkę „Binio Bill... I Gwiazdy” (z wieloma cennymi autografami) oraz najnowszy komiks Piotra „Jaszcza” Nowackiego zatytułowany „Moe” (z rysografem) może stać się ich posiadaczem w bardzo prosty sposób. Wystarczy zajrzeć na stronę magazinu „Biceps” i rozwiązać krzyżówkę. Finał zabawy w niedzielę, zatem jest jeszcze dużo czasu na główkowanie. Serdecznie zachęcamy!

piątek, 1 kwietnia 2011

Binio Bill i Gwiazdy – Jaszczu, Kurt, Titos2k


Bohaterami dzisiejszej prezentacji biniowych trybutów są trzej artyści, których grafiki szczęśliwie znalazły się na stronach broszurki  „Binio Bill... I Gwiazdy” Szczęśliwie, bo są bez wątpienia jej bardzo cennymi składnikami a w przypadku Tomka Zycha, określenie „szczęśliwie” dotyczy także faktu, że jego praca dotarła do mnie dosłownie w ostatniej chwili.

Piotr „Jaszczu” Nowacki bez cienia wahania odpowiedział na zaproszenie do udziału w publikacji, której pojawienie się na „Bydgoskiej Sobocie z Komiksem” nie było jeszcze w stu procentach pewne. Mało tego, chociaż proponowałem mu wykorzystanie ilustracji, którą narysował jeszcze w 2009 roku (a oryginał podarował firmie BB Team), Piotrek odpisał: „Na rzecz tak znakomitej publikacji przygotuję z przyjemnością nową graficzkę, albo nawet jakąś jednoplanszówkę...” - i jak tu nie kochać tego gościa!

Ilustracja - Piotr „Jaszczu” Nowacki
Plansza z Biniem, którą ostatecznie przesłał, kryła w sobie kolejną niespodziankę! Jak widać na załączonym obrazku, Jaszczu postanowił dać upust swojej kolejnej (poza twórczością J. Wróblewskiego) fascynacji i zaproponował scenkę z ducha i formy bliską innemu znanemu bydgoszczaninowi, Mistrzowi Butenko!

Ilustracja - Kamil „Kurt” Kochański
Do kreski Kamila „Kurta” Kochańskiego „poczułem miętę” od chwili pojawienia się jego plansz na łamach „Produktu” i do dzisiaj z ciekawością wyczekują wszelkich nowinek, które wrzuca na swojego bloga lub do galerii na deviantART. Wielka szkoda, że Kurt trochę zaniedbuje branżę komiksową z powodu swojej pracy nad grami dla Pastel Games i filmami animowanymi (m.in. „Jeż Jerzy”), ale taki to już jest los, komiksiarzy. Pomysł by na jego grafice Binio Bill wystąpił razem z zombiakami kupiłem w ciemno i z wielkim entuzjazmem. I stało się, efekt jest po prostu świetny!

Ilustracja - Tomek „Titos2K” Zych
Last but not least, w dzisiejszym odcinku „tańca z gwiazdami” jest Tomek Zych, dobrze znany jako Titos2k. Jak już wspomniałem Binio w wykonaniu Tomka załapał się na publikację w broszurce dosłownie rzutem na taśmę. Bardzo nas to ucieszyło, bo w ten sposób dostaliśmy słodziutki, lemoniadowy, nasycony kolorami obrazek... Dokładnie w tym charakterystycznym, cartoonowym stylu, do jakiego już zdążył nas przyzwyczaić. Zerknijcie sobie koniecznie na galerię rysunków i projektów Tomka, bo jest, czym oko nacieszyć.

Bardzo dziękujemy!

piątek, 25 marca 2011

Binio Bill i Gwiazdy – Krl, Śledziu, Graphicus


Do najbardziej udanych akcentów tegorocznej Bydgoskiej Soboty z Komiksem można zaliczyć publikację broszury „Binio Bill... I Gwiazdy”. Papierowa emanacja naszego cyklu rozchodziła się jak ciepłe bułeczki, ale oczywiście nie wszyscy chętni będą mogli ją zdobyć.

Ruszamy, zatem z prezentacją kolejnych trybutowych ilustracji i by nazbyt nie dręczyć wszystkich zainteresowanych autorów i fanów Binio Billa zdecydowaliśmy się na pokazywanie kilku ilustracji jednocześnie. Dzisiaj przedstawiamy świetne rysunki Karola Kalinowskiego i Michała Śledzińskiego, którymi zdążyli się już pochwalić na swoich poletkach (1, 2). Oba znalazły się w broszurce przygotowanej na BSzK 2011 a grafika Śledzia trafiła nawet na rozkładówkę, bo szkoda nam było radykalnie pomniejszać ilustrację wykonaną tak drobną kreską.

Ilustracja - Karol „Krl” Kalinowski
Czy jest sens pisać choćby skrótową informację o tych twórcach? Chyba nie. Obaj są świetnie znani w komiksowym światku i również poza nim, a jeżeli ktoś naprawdę o nich jeszcze nie słyszał, to i tak lepiej by zapoznał się z tym, co bez trudu można znaleźć na ich temat w internecie. Blogi KRL`a i Śledzia poprowadzą was do wielu ciekawych miejsc.

Ilustracja - Michał „Śledziu” Śledziński
Autorem kolejnej ilustracji jest Bartek „Graphicus” Kuczyński. Bartek rysował Binia z myślą o naszej publikacji, ale niestety nie udało nam się zgrać w odpowiednim czasie, dlatego Jego hołd dla Mistrza Wróblewskiego i jego sztandarowej postaci w niej się nie znalazł.

Ilustracja - Bartek „Graphicus” Kuczyński
Informacje o Graphicusie można znaleźć na jego blogach: Arctic, Miejsce na poddaszu oraz na Graphicusowej Stronie Komiksowej. Bartek jest absolwentem Akademii Medycznej w Poznaniu i już w trakcie studiów publikował swoje rysunki w uczelnianym pisemku. Chociaż rysowanie nie jest Jego zawodem, coraz częściej możemy spotkać jego prace w różnych publikacjach komiksowych.

Bardzo dziękujemy, Panowie!

czwartek, 24 marca 2011

20 - lecie „Awantury” - Podsumowanie



Po kilku tygodniach wspomnień na temat magazynu „Awantura” nadszedł czas na ich podsumowanie.

Na trzon akcji „Awantura” składają się cztery główne artykuły, traktujące o historii magazynu oraz odsłaniające nieznane do tej pory materiały związane z pismem:

   * Historia „Awantury”

   * 20-lecie „Awantury”: część druga

   * „Awantura”: nieznane przygody

   * „Awantura”: post scriptum


Powyższe artykuły były równocześnie publikowane na Alei Komiksu i na naszym blogu, w cyklu „20-lecie „Awantury” (1, 2, 3, 4). Tutaj pojawiły się także dodatkowe materiały: cudem odnaleziony po latach pasek Sławomira Jezierskiego oraz artykuł „20-lecie „Awantury” - Okiem fana”.


Co więcej, kolejny „Awanturnik”, czyli Krzysztof Różański opublikował obszerne wspomnienia z czasów magazynu. Warto też rzucić okiem na ten oraz ten wpis z jego bloga, a także na wpis z bloga Andrzeja Janickiego - w każdym z nich znajdziemy kolejne grafiki oraz ciekawostki związane z „Awanturą”.


Nie oznacza to końca tematu „Awantury”. Już za jakiś czas, w momencie, którego się nie spodziewacie, ogłosimy kolejne niespodzianki związane z magazynem.

Karol Wiśniewski, współpraca Andrzej Janicki