piątek, 25 marca 2011

Binio Bill i Gwiazdy – Krl, Śledziu, Graphicus


Do najbardziej udanych akcentów tegorocznej Bydgoskiej Soboty z Komiksem można zaliczyć publikację broszury „Binio Bill... I Gwiazdy”. Papierowa emanacja naszego cyklu rozchodziła się jak ciepłe bułeczki, ale oczywiście nie wszyscy chętni będą mogli ją zdobyć.

Ruszamy, zatem z prezentacją kolejnych trybutowych ilustracji i by nazbyt nie dręczyć wszystkich zainteresowanych autorów i fanów Binio Billa zdecydowaliśmy się na pokazywanie kilku ilustracji jednocześnie. Dzisiaj przedstawiamy świetne rysunki Karola Kalinowskiego i Michała Śledzińskiego, którymi zdążyli się już pochwalić na swoich poletkach (1, 2). Oba znalazły się w broszurce przygotowanej na BSzK 2011 a grafika Śledzia trafiła nawet na rozkładówkę, bo szkoda nam było radykalnie pomniejszać ilustrację wykonaną tak drobną kreską.

Ilustracja - Karol „Krl” Kalinowski
Czy jest sens pisać choćby skrótową informację o tych twórcach? Chyba nie. Obaj są świetnie znani w komiksowym światku i również poza nim, a jeżeli ktoś naprawdę o nich jeszcze nie słyszał, to i tak lepiej by zapoznał się z tym, co bez trudu można znaleźć na ich temat w internecie. Blogi KRL`a i Śledzia poprowadzą was do wielu ciekawych miejsc.

Ilustracja - Michał „Śledziu” Śledziński
Autorem kolejnej ilustracji jest Bartek „Graphicus” Kuczyński. Bartek rysował Binia z myślą o naszej publikacji, ale niestety nie udało nam się zgrać w odpowiednim czasie, dlatego Jego hołd dla Mistrza Wróblewskiego i jego sztandarowej postaci w niej się nie znalazł.

Ilustracja - Bartek „Graphicus” Kuczyński
Informacje o Graphicusie można znaleźć na jego blogach: Arctic, Miejsce na poddaszu oraz na Graphicusowej Stronie Komiksowej. Bartek jest absolwentem Akademii Medycznej w Poznaniu i już w trakcie studiów publikował swoje rysunki w uczelnianym pisemku. Chociaż rysowanie nie jest Jego zawodem, coraz częściej możemy spotkać jego prace w różnych publikacjach komiksowych.

Bardzo dziękujemy, Panowie!

czwartek, 24 marca 2011

20 - lecie „Awantury” - Podsumowanie



Po kilku tygodniach wspomnień na temat magazynu „Awantura” nadszedł czas na ich podsumowanie.

Na trzon akcji „Awantura” składają się cztery główne artykuły, traktujące o historii magazynu oraz odsłaniające nieznane do tej pory materiały związane z pismem:

   * Historia „Awantury”

   * 20-lecie „Awantury”: część druga

   * „Awantura”: nieznane przygody

   * „Awantura”: post scriptum


Powyższe artykuły były równocześnie publikowane na Alei Komiksu i na naszym blogu, w cyklu „20-lecie „Awantury” (1, 2, 3, 4). Tutaj pojawiły się także dodatkowe materiały: cudem odnaleziony po latach pasek Sławomira Jezierskiego oraz artykuł „20-lecie „Awantury” - Okiem fana”.


Co więcej, kolejny „Awanturnik”, czyli Krzysztof Różański opublikował obszerne wspomnienia z czasów magazynu. Warto też rzucić okiem na ten oraz ten wpis z jego bloga, a także na wpis z bloga Andrzeja Janickiego - w każdym z nich znajdziemy kolejne grafiki oraz ciekawostki związane z „Awanturą”.


Nie oznacza to końca tematu „Awantury”. Już za jakiś czas, w momencie, którego się nie spodziewacie, ogłosimy kolejne niespodzianki związane z magazynem.

Karol Wiśniewski, współpraca Andrzej Janicki

BSzK 2011 - Zdjęcia


Druga Bydgoska Sobota z Komiksem dobiegła końca. Przyciągnęła więcej osób niż ubiegłoroczna, były stoiska komiksowe, wystawy, spotkania, liczne konkursy. Każdy, kto przybył na pewno był zadowolony. No i wrócił do domu z broszurką „Binio Bill... i Gwiazdy”.

Bydgoszcz już przygotowuje się do przyjęcia gości w przyszłym roku, a tymczasem relacja z tego, co się działo w sobotę 19 marca.
Pierwsi goście zjawili się na długo przed uroczystym otwarciem imprezy. Na pierwszym planie Andrzej Nowakowski oraz Andrzej Janicki. W tle wystawę ogląda Bartek Kurc.   
Na małym zdjęciu na pierwszym planie, które trzymają ręce Witka Tkaczyka, syn Macieja Jasińskiego, który skończył już pierwszy miesiąc.
I początek warsztatów rysunku – Janusz Wyrzykowski tłumaczy, o co w tym komiksie chodzi.
Jacek Przybylski i Andrzej Janicki w konkursie, kto pierwszy mrugnie.
Przegrał Jacek i za karę pozował na tle swoich prac.
Gości na imprezie przybywało.
Pojawił się też sklep komiksowy Incal z najnowszymi komiksami.
 tworzeniu komiksów nie liczy się wiek, ale pasja.
To zdjęcie jest umieszczone w relacji tylko dla dziewczyny po prawej stronie.
Na pierwszym planie Wojtek Obremski autor książki o komiksie oraz Włodzimierz Podczaski scenarzysta i wydawca komiksowy z Inowrocławia. W tle obok wystawy grupa pierwszoklasistów.
Na pierwszym planie jeden z największych bydgoskich fanów twórczości Jerzego Wróblewskiego. Pojawia się na wszystkich imprezach.
I Jacek Michalski na tle swoich komiksów.
Warsztaty trwają.
Ta historia naprawdę daje do myślenia.
I warsztaty dobiegają końca.  
Jeden z licznych konkursów prowadzony przez główną organizatorkę imprezy Aleksandrę Garbowską z Urzędu Miasta Bydgoszczy.
A to już wykład prof. Piotra Zwierzchowskiego na temat komiksu historycznego.
Jacek Przybylski i Łukasz Ciaciuch rozmawiali zapewne o ożywieniu magazynu „Kontra”. Dotarł też Krzysztof Wyrzykowski z rodziną (poza kadrem).
Krzysztof Trystuła, który rysuje obecnie komiks o Heweliuszu. W tle Krzysztof Wyrzykowski.
A to Śledziu – nie wiemy, o czym myśli.
Łukasz Ciaciuch rysował fanom Żbika.
A Jacek Michalski Zawiszę Czarnego z albumu, który rysuje od długiego czasu.
Pani Aleksandra wciąż rozdaje nagrody.
Niestrudzeni łowcy komiksowych nagród.
Jak się tworzyło paski do „Dziennika Wieczornego” - spotkanie z Andrzejem Nowakowskim i Andrzejem Białoszyckim prowadzi Marcin Jaworski.
A tu Andrzej Nowakowski podpisuje komiksy fanom.
Także Dariusz „Pała” Palinowski nie tracił czasu.
A to już początek imprezy w „Węgliszku”.
Andrzej Janicki, Anetta Drogowska, Roman Maciejewski... I pierwsze piwo.
Oraz Jacek Michalski, Jacek Przybylski i Jacek YSTAD Jastrzębski... Które to już było piwo?
Pozdrowienia od Dariusza „Pały” Palinowskiego.
Zoom
Było naprawdę miło. Dziękujemy wszystkim za udział w Bydgoskiej Sobocie z Komiksem i zapraszamy w przyszłym roku!

piątek, 11 marca 2011

BSzK 2011 - Focus Mall


Dziś w największym w Bydgoszczy centrum handlowym otwarto wystawę plansz komiksowych. Jest to przedsmak tego, co będzie się działo już za tydzień podczas Bydgoskiej Soboty z Komiksem oraz reklama imprezy wśród tysięcy bydgoszczan, którzy codziennie odwiedzają centrum handlowe Focus Mall. Wystawę można obejrzeć na zdjęciach zrobionych przez Macieja Jasińskiego. Informacje na ten można znaleźć także w dzisiejszym, bydgoskim wydaniu „Gazety Wyborczej”.


czwartek, 10 marca 2011

20 - lecie „Awantury” - Post scriptum


Niejednokrotnie zastanawialiśmy się, co by było gdyby „Awantura” nie upadła w 1991 roku z powodu zawirowań z właścicielami magazynu, o którym to wspomnieliśmy w poprzednich artykułach. Są osoby, które twierdzą, że dalsza działalność magazynu, byłaby i tak niewielkim epizodem w historii polskiego komiksu.


 Przyjrzyjmy się jednak nazwiskom osób, które były z „Awanturą” związane: Birek, Janicki, Maciejewski, Marciniak, Michalski, Różański, Szyłak, Tkaczyk. Dodajmy tych, którzy mieli szansę dołączyć do magazynu w następnych numerach: Truściński, Mazur, Jezierski...

 Powyższe nazwiska zna każdy fan polskiego komiksu. To właśnie te osoby wywarły niebagatelny wpływ na nasze komiksowe lata 90. Mamy przed sobą: rysowników, scenarzystów, publicystów, redaktorów, organizatorów i popularyzatorów komiksu. Nie sposób zliczyć ile stron komiku powstało na wskutek ich pracy lub z inicjatywy.

 A wszyscy oni spotkali się w jednym magazynie na początku lat 90 - tych. Czyż może być, więc lepsza rekomendacja dla „Awantury”? Być może, zatem „Awantura” miałaby wielką szansę pozostawić po sobie znacznie ważniejszy ślad w polskim komiksie?


 Znakomita większość autorów i współpracowników „Awantury”, choć minęło dwadzieścia lat, wciąż jest obecna na komiksowej arenie. Spójrzmy na zarys ich dotychczasowego dorobku.

 Wojciech Birek - Niestety, dla tego autora rysowanie komiksów stało się zajęciem czysto hobbystycznym. Komiksową pasję realizuje znakomicie jako tłumacz komiksów francuskojęzycznych, publicysta i pracownik naukowy Uniwersytetu Rzeszowskiego. W 2004 roku za pracę „Główne problemy teorii komiksu” uzyskał tytuł doktorski z zakresu teorii literatury. Pisał scenariusze komiksowe m.in. do serii „Strażnicy Orlego Pióra” nieistniejącego już wydawnictwa „Mandragora”. Jest jurorem i stałym współpracownikiem MFKiG w Łodzi.

 Andrzej Janicki - Publikował w wielu czasopismach komiksowych, fantastycznych, komputerowych i prasie codziennej. Podejmował wraz z kolegami ze „Studia Komiks Polski” próby utworzenia kolejnych pism komiksowych. Znalazł się także w gronie założycieli i autorów magazynu „Produkt”. Przez kilka lat związany z wydawnictwem „Czarny Kruk” jako grafik i ilustrator. Autor plakatów, projektów okładek, rysunków satyrycznych. Współautor albumów: „Solidarność 25 lat: Nadzieja zwykłych ludzi”, „1981: Kopalnia wujek”, „11/11 – Niepodległość”. Aktywnie uczestniczy w zachowaniu pamięci o Jerzym Wróblewskim i przywróceniu czytelnikom jego twórczości.

 Jacek Michalski – Najbardziej doświadczony rysownik w zespole „Awantury” związał się z komiksem i ilustracją na dobre. Publikował w wielu magazynach komiksowych, wykonywał różnorodne projekty graficzne. Pokazał bardzo szeroki zakres możliwości rysunkowych od opowieści przeznaczonych dla dzieci, fantastycznych i sensacyjnych po... Erotyczne: „Obywatel w palącej potrzebie” i „Obywatele w miłosnych uściskach” do scenariuszy Jerzego Szyłaka. W ostatnich latach odnalazł się w komiksach o tematyce historycznej: „Solidarność - 25 lat. Nadzieja zwykłych ludzi”, „1956: Poznański Czerwiec”, „1981: Kopalnia Wujek”, „11/11 – Niepodległość”, „Powstanie Wielkopolskie...”, „1940 Katyń - Zbrodnia na nieludzkiej ziemi” i wygląda na to, że z podobnymi projektami wiąże swą najbliższą przyszłość w komiksie. Pracował jako twórca konceptów do gry komputerowej w firmie, „Flying Fish Works”.

 Roman Maciejewski - W ubiegłym roku opublikował komiks „Hexus”, narysowany jeszcze w latach 1993 - 97. Był to jednak całkowity przypadek. Maciejewski porzucił rysowanie komiksów, częściej zajmuje go pisanie m.in. wspomnień z trudnej służby w wojsku. Kolekcjonuje książki historyczne i fantastyczne, pracuje w firmie reklamowej.

 Tomasz Marciniak - Nie zajmuje się komiksem tak ochoczo jak kiedyś, ale nadal pisze i publikuje różne materiały m. in. o twórczości Bohdana Butenki. W roku 2010 był honorowym gościem „Sympozjum Komiksologicznego” odbywającego się w trakcie MFKiG, choć na samą imprezę nie dotarł. Między innymi z tego powodu, że poświęca się przede wszystkim roli badacza, podróżnika, znawcy Ormian oraz mniejszości etnicznych i narodowych w Polsce.

 Krzysztof „Kris” Różański - Od upadku „Awantury”, był aktywny jako ilustrator i twórca komiksów. Na pewien czas oddał się jednak branży reklamowej, gdzie realizował najróżniejsze zadania rysunkowe i projektowe by wreszcie wsiąknąć bardzo mocno w świat filmów animowanych. Współpracował i nadal współpracuje z Robertem Turło przy kilku animacjach, zdobywał polskie i zagraniczne nagrody w tej branży. Obecnie pracuje nad autorskimi pomysłami filmowymi, nadal wykonuje zlecenia jako ilustrator i powrócił do rysowania komiksów, czego przykładem jest „Szlag!” - bohater, którego losy możemy śledzić na jednym z blogów Krisa.

 Jerzy Szyłak – O dorobku profesora Uniwersytetu Gdańskiego, dr hab. Jerzego Szyłaka można by napisać bardzo dużo. Opublikował wiele scenariuszy, które realizowali zarówno mniej, jak i bardziej znani rysownicy a napisał ich jeszcze więcej. Jest teoretykiem komiksu o wyrobionej marce i autorytecie. Autorem książek poświęconych komiksowi i filmowi, artykułów i recenzji. To tylko skromny fragment Jego CV.

 Witold Tkaczyk – Wydawca i redaktor zasłużonego magazynu komiksowego „AQQ”, z wykształcenia architekt i historyk sztuki. Był szefem działu graficznego „Głosu Wielkopolskiego”, publikował w kilku tytułach prasowych w kraju oraz za granicą. Współpracownik i juror MFKiG. Prowadzi wydawnictwo „Zin Zin Press”, które jest prawdziwym potentatem w dziedzinie komiksów historycznych. W 2010 roku został uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Odznaką Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

 Jerzy Wróblewski - Zmarł 10 sierpnia 1991 roku. Pozostawił po sobie ogromną ilość opublikowanych komiksowych plansz, ilustracji, żartów i projektów graficznych. Wiele z jego oryginalnych prac zaginęło wraz z upadającymi państwowymi wydawnictwami lub przepadło w szufladach nieuczciwych prywatnych zleceniodawców. Na szczęście nadal pozostaje do odkrycia spora część jego dorobku i bardzo ciekawa biografia. Nieustannie towarzyszy nam również nadzieja na powtórną publikację niektórych jego historyjek.


 Bardzo różnie i niestety w jednym przypadku nawet tragicznie potoczyły się losy i kariery twórców, którzy tylko otarli się o publikację na łamach „Awanatury”.

 Sławomir Jezierski - Przez wiele lat z sukcesem publikował ilustracje i komiksy. Zachwycał precyzyjną, bardzo elegancką, cartoonową kreską. Rysowany przez niego „Kic Przystojniak” (scen. Radosław Kleczyński) zdobył wielu fanów, a on sam zyskał opinię profesjonalisty, który nie wiedzieć, dlaczego nie jest jeszcze gwiazdą komiksu w całej Europie. Zupełnie niespodziewanie i z nieznanych przyczyn Jezierski porzucił rysowanie i nie wiadomo, czym się obecnie zajmuje.

 Maciej Mazur - Bezapelacyjny zwycięzca konkursu dla młodych rysowników w „Awanturze”. Wszechstronny komiksiarz, ilustrator oraz muzyk. Wymyślił i opublikował serię dowcipnych pasków z żabą w roli głównej pt. „Rechot”, z powodzeniem mierzył się z historią Polski w serii zeszytowej wydawnictwa „Mandragora”, rysował znanego z telewizji wesołego trolla imieniem Hugo, w magazynie poświęconym jego przygodom. Był zaangażowany w próby kontynuacji serii z Kapitanem Żbikiem. Podejmuje również starania o rysowanie komiksów dla francuskich wydawnictw.

 Przemysław „Trust” Truściński - Prawdziwa gwiazda polskiej sceny komiksowej. Często chwalony za ogromne możliwości rysunkowe i wyobraźnię, nagradzany za swą pracę, aktywny promotor komiksu w mediach. Niekiedy spotykający się także z krytyką środowiska a nawet złośliwymi komentarzami na komiksowych forach, dotyczącymi jego niektórych publikacji i działań. Bez wątpienia jeden z najciekawszych rysowników komiksu w Polsce, lecz wciąż bez swojego komiksowego „opus magnum”.

 Marek Wdziękoński - Miał zadebiutować na okładce szóstego numeru magazynu „Awantury”. Nie zadomowił się jednak na rynku komiksowym. Swoje możliwości prezentował w zaledwie kilku magazynach m.in. w „AQQ” i „Science Fiction”. Współpracował także z „Dziennikiem Bałtyckim” i co jakiś czas objawia się jako ilustrator książek dla dzieci.

 Sławomir Wróblewski - Wielu obserwatorów sceny komiksowej wskazywało, że jest jednym z najzdolniejszych rysowników w kraju. Jego kreskę porównywano do Grzegorza Rosińskiego i Hermanna, którego twórczości był wielkim fanem. Komiksów opublikował jednak niewiele. Współpracował z magazynem „Fan”, bywał ilustratorem, prowadził sklepik z zachodnimi komiksami, ale przede wszystkim zapisał się w pamięci jako redaktor prasy komiksowej. Najpierw był to dodatek komiksowy „Boom” w „Tygodniku Bałtyckim” a później samodzielny magazyn komiksowy „Super Boom!”. Sławomir Wróblewski zginął 7 lutego 2007 roku, w wypadku grupy polskich alpinistów na górze Matterhorn, w Alpach Zachodnich.

Andrzej Janicki, współpraca Karol Wiśniewski.

wtorek, 8 marca 2011

Binio Bill... I Gwiazdy


To tytuł broszury, która dzięki wsparciu Urzędu Miasta Bydgoszczy pojawi się na tegorocznej Bydgoskiej Sobocie z Komiksem. Otrzyma ją każdy, kto przybędzie do Bydgoszczy na imprezę!

Projekt okładki: Andrzej Janicki - Rysunek: Jerzy Wróblewski
Co znajdziemy w środku? Oczywiście Binio Billa w różnych odsłonach, narysowanego przez kilkunastu autorów: Łukasza Ciaciucha, Andrzeja Janickiego, Karola „KRL-a” Kalinowskiego, Szymona Kaźmierczaka, Kamila „Kurta” Kochańskiego, Jacka Michalskiego, Piotra „Jaszczu” Nowackiego, Dariusza „Pałę” Palinowskiego, Jacka Przybylskiego, Krzysztofa „Krisa” Różańskiego, Michała „Śledzia” Śledzińskiego, Krzysztofa Trystułę, Janusza Wyrzykowskiego, Tomasza Zycha.

Bardzo się cieszymy, że cykl „Binio Bill i Gwiazdy” zaledwie rozpoczęty na blogu będzie miał swoją papierową wersję. Blogową galerię będziemy sukcesywnie uzupełniali o wszystkie nadesłane do nas prace.

Ósmy marca jest oczywiście Dniem Kobiet i z tej okazji życzymy Paniom (zwłaszcza tym, które kochają komiksy) wszystkiego najlepszego. Nie jest to jednak jedyna okazja do świętowania. Nasz znakomity kolega, Jacek Michalski... Obchodzi dzisiaj 47 urodziny!!! Jacku, STO LAT i realizacji wszystkich komiksowych i niekomiksowych marzeń!!!

W ten szczególny dzień przedstawiamy jedną z tych ilustracji, które znalazły się broszurce, autorstwa Jacka Michalskiego.

Ilustracja: Jacek Michalski
W gronie bydgoskich komiksiarzy żartujemy sobie niekiedy, że wykreowana przez Jerzego Wróblewskiego tradycja nakazuje nam popełnić jakiś komiksowy western. Jacek Michalski, dzisiejsza Gwiazda naszego cyklu, kilkukrotnie inspirował się światem dzikiego zachodu. Western był jednym z częstych tematów historyjek, które rysował długopisem w szkolnych zeszytach, ale i znacznie później m.in. w trakcie służby wojskowej, gdzie powstawał „Roy”, regularnie wywieszany na gazetce ściennej i opublikowany ostatecznie w 1989 roku (wyd. Akar). Wpływ westernowej stylistyki można bez wysiłku odnaleźć również w innych komiksach Jacka Michalskiego.

czwartek, 3 marca 2011

20 - lecie „Awantury” - Okiem fana


Ilustracja: Marcin Chudzik
  Piątka zapaleńców postanowiła zmienić szare, zacofane i bardzo dalekie od ich wyobrażeń oblicze polskiego komiksu na wzór tego, którym zachwyciła się po lekturze zachodnich magazynów i albumów komiksowych. Z numeru na numer „Awantura” krzepła i stawała się rozpoznawalna na polskim rynku. Rozwój był widoczny i co potwierdza się w zapowiedziach redakcji, zmierzał w bardzo słusznym kierunku. Niestety, rysownicy nie mieli szczęścia do sponsorów. Ukazały się tylko cztery numery pisma. O narodzinach „Awantury” i ciekawostkach związanych z magazynem mogliśmy poczytać w kilku odsłonach - wspomnieniach, napisanych przez Andrzeja Janickiego, Karola Wiśniewskiego i Krzysztofa Różańskiego (na jego własnym blogu). Ja, chciałbym zwrócić uwagę na historię, która się działa obok.

 W 1990 r. George Bush (senior), rozprawiał się na irackiej pustyni z polskimi czołgami należącymi do Saddama Husajna. Trwała wojna o Kuwejt. Była to pierwsza wojna (operacje „Pustynna Burza”, „Pustynny Miecz” i „Nagły Grom”) relacjonowana na żywo przez najważniejsze telewizje świata. Wojska koalicyjne pokonały złego dyktatora wiosną 1991 r.

 Tymczasem w Polsce, jesienią 1991 roku magazyn „Awantura” zakończył swój prasowy żywot. Poza tym - Milicja była już Policją, zamykano zakłady pracy, przedszkola, szkoły zakładowe a tuż obok, zupełnie niespodziewanie rodziły się ogromne fortuny. Prezydent RP, Lech Wałęsa miał swoją „Wojnę na górze” i wyrzucał z kraju radzieckie wojska. W kinach triumfowały oskarowe filmy: „Tańczący z wilkami” Kevina Costnera i świetny „Dick Tracy” Warrena Beatty. W tym roku był jeszcze niezniszczalny „Kevin sam w domu”, „Wojownicze Żółwie Ninja”, „Pamięć absolutna”... A wśród krajowych produkcji straszył (niskim poziomem) „Powrót Wilczycy” Marka Piestraka i całkiem realną grozą „Korczak” Andrzeja Wajdy. Wielki marsz ku sławie rozpoczął również Andrzej Sapkowski, publikując pierwszy zbiór opowiadań o „Wiedźminie”.

 Nasz, wygłodzony przez lata, rodzimy rynek komiksów żarłocznie pochłaniał przygody „Thorgala” i „Szninkiela” spółki Van Hamme - Rosiński, „Wieczną wojnę” Haldemana i Marvano, „Asteriksa” Goscinnego i Uderzo, Batmana w „Zabójczym żarcie” Alana Moora i Briana Bollanda...

 Młode wilki z Bydgoszczy (i nie tylko), też starały się mocno kąsać czytelników. Do dziś zwraca uwagę szata graficzna „Awantury”, chociaż dwadzieścia lat temu nie było mowy o komputerowym składzie, a redaktorzy korzystali jedynie ze swoich manualnych zdolności. Pismo miało lakierowaną okładkę, dobry papier, (który nie pożółkł mimo upływu 20 lat). Strony są solidnie spięte nie wylatują, jak to ma miejsce m.in. we współczesnych wydaniach miesięcznika „Star Wars”. Dzięki takim osobom jak: Jerzy Szyłak, Witold Tkaczyk, Tomasz Marciniak, mocną stroną pisma była również publicystyka przybliżająca polskim czytelnikom świat komiksu zachodniego.

 A jak same historie? Bez fajerwerków, ale bronią się do dzisiaj. W warstwie graficznej, najgorzej prezentuje się wykonana pospieszną, nazbyt szkicową kreską „Księga przejść” Romana Maciejewskiego. Ciekawie rozwijało się milutkie fantasy Krzysztofa Różańskiego „Oxana”, (w trzecim numerze możemy podziwiać tytułową heroinę w kąpieli:). Tu jednak można się czepiać koloru i mało odważnej kreski. „Polowanie” Witolda Tkaczyka i Andrzeja Janickiego rozgrywające się po wojnie atomowej, robiłoby wrażenie do dziś, gdyby nie zbyt patetyczny język. „Stalowa Twierdza” będąca w całości autorstwa Janickiego, zdradzała jego skłonność do fantastyki typu kosmicznego, która niestety nie cieszy się zainteresowaniem wśród krajowych autorów. Czekałem na większą dawkę tego typu historii. Andrzej Janicki dopiero wypracowywał swoją świetną kreskę. Znakomicie prezentują się wykonane przez niego reklamy pisma, ilustracje i satyryczny obrazek z lwem, na ostatniej okładce trzeciego numeru. W rysunkach A. Janickiego i J. Michalskiego widać wpływ filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem i Sylvestrem Stallone. Jacek Michalski szybko zaczął igrać z tradycyjną anatomią i proporcjami postaci w swoich komiksach. W „Samotniku” poszukiwał jeszcze swojego stylu, by w „Conanie...” go znaleźć. Temu rysownikowi odwagi na pewno nie zabrakło. Mięśnie rysowanych przez niego osiłków puchną jak bąble na powierzchni gotującej się zupy. A, że komiksowa zupa nie była za słona, świadczyły pochwalne listy czytelników (mowa o komiksie „Conan & Atala”). Jednak to chyba „Miasto trędowatych” Wojtka Birka wygrałoby ranking popularności. Nie można pominąć komiksu z serii „Binio Bill”, mistrza Jerzego Wróblewskiego, z którym redakcja ledwie rozpoczynała współpracę.

 Żal, że przygoda z „Awanturą” trwała tak krótko. Podejrzewam, że teraz, nauczeni doświadczeniem twórcy, poprowadziliby magazyn pewniejszą ręką i zamiast „Awantury” zrobiliby prawdziwą ROZRÓBĘ!

Marcin Chudzik